Przeziębienie i grypa
Przeziębienie i grypę rozumiemy w Instytucie Kyborg nie wyłącznie jako sprawę wirusów, lecz jako tematy naszej gospodarki energetycznej i uczuciowej: pokazują one w naszym ujęciu często, że gdzieś jest za mało energii albo że energia właśnie nie płynie jak trzeba. Jest to spojrzenie światopoglądowe, a nie osąd medyczny.
O co chodzi?
Przeziębienie i grypa dotyczą przede wszystkim narządów wytwarzających śluz w obszarze uszu, nosa i gardła. Nosem przyjmujemy powietrze, wąchamy, co dzieje się wokół nas, i przez sposób oddychania regulujemy naszą energię. Wielu ludzi jest dziś nadmiernie pobudzonych, a zarazem wyczerpanych; niewielkie dodatkowe obciążenie może wtedy wystarczyć, by taka choroba dała o sobie znać.
Powszechne przekonanie, że chorymi czynią nas sam zimny przeciąg, zbyt cienka koszula albo przemoczenie w deszczu, uważamy za zbyt płytkie. Kto łatwo wypada z równowagi przez ochłodzenie albo wilgoć, ten w naszym ujęciu był już wcześniej osłabiony. Pewna rezerwa energii, która nas niesie, jest więc pożądana.
Jak widzimy związek z uczuciami?
Choroby przeziębieniowe rozpatrujemy chętnie w związku z naszym życiem uczuciowym, duchowym samopoczuciem i seksualnością. Wszystkie obszary tworzące śluz – usta i nos, jelita, narządy płciowe – reagują wedle naszej obserwacji wrażliwie na myśli i uczucia. Kto nie może przeżywać swoich uczuć albo czuje się pozostawiony sam sobie, łatwiej reaguje przeziębieniem.
Obraz chorobowy w jednej części ciała dostarcza dla nas zawsze wskazówek o napięciach w innym miejscu. Gdy obszar laryngologiczny jest zakłócony, często przynajmniej pośrednio współuczestniczy obszar moczowo-płciowy: nerwowy pęcherz, wewnętrzna słabość, mało ochoty albo frustracja. Suche, piekące błony śluzowe w ustach, nosie i gardle odczytujemy odwrotnie jako znak, że i energia nie krąży gładko – u kobiet niekiedy w związku z zapotrzebowaniem na witaminę B6.
Ciekawe wydaje nam się, że wiele naturalnych środków – olejków eterycznych i ziołowych – przeżywanych jako korzystne w obszarze moczowo-płciowym, także w obszarze nosa, ust i gardła odczuwa się jako przyjemne.
Dlaczego mówimy o „chorobach przestrojenia”?
Przeziębienie i grypa to w naszym ujęciu typowe „choroby przestrojenia”. Gdy zmieniamy nasze spojrzenie na świat i na nowo porządkujemy nasze życie, takie fazy z doświadczenia się pojawiają – może to być całkiem dobry znak. Mój wuj, doświadczony lekarz, zwykł mawiać: „Gdy pójdziesz do lekarza, choroby te trwają 14 dni. Gdy zostaniesz w domu, dwa tygodnie”. Z rutyną w treningu energetycznym przeżywam takie fazy jako krótsze.
Co to znaczy w praktyce?
Zamiast myśleć przede wszystkim o przeziębieniach, wedle naszego doświadczenia warto nieco więcej zrobić dla własnej witalności. Aktywny, pozytywny sposób życia, dobre relacje, ruchliwość ducha, dostateczny ruch i wyważone zaopatrzenie w witaminy wielu przeżywa jako pomocne dla swojego samopoczucia.
Odkąd w 1976 zacząłem regularnie praktykować kundalini jogę, przeżywałem takie fazy inaczej; zakatarzony bywałem wtedy, gdy w sferze prywatnej – przy uczuciach i seksualności – pojawiały się ograniczenia. Jest to osobista obserwacja, a nie obietnica.
Ważne jest dla nas: to energetyczne odczytanie nie zastępuje oceny lekarskiej. Przy utrzymujących się, ciężkich albo nietypowych dolegliwościach wyjaśnienie należy do rąk lekarskich, a o profilaktyce i kwestiach szczepień najlepiej rozstrzygasz wspólnie ze swoją lekarką albo swoim lekarzem.
Uwaga: tekst ten oddaje osobiste, światopoglądowe spojrzenie i nie jest poradą medyczną. Nie zastępuje lekarskiej diagnozy ani leczenia. W sprawach zdrowotnych prosimy zwrócić się do lekarki, lekarza lub apteki; przepisanych leków prosimy nie odstawiać samowolnie.
Historia zmian · ostatnia aktualizacja
- — Pierwsza wersja polska hasła.
Źródła
- D. Harald Alke: Gesundheitslexikon. Obszerne przedstawienie tematów istotnych dla zdrowia oraz metod terapeutycznych; zebrane, nakładające się doświadczenia z około 30 lat poradnictwa życiowego z klientkami i klientami. Instytut Kyborg.
Autor: D. Harald Alke